› Społeczeństwo
10:04 / 09.10.2016

Burmistrz ma tajną listę. Przy sporządzaniu kierował się... smrodem

Burmistrz ma tajną listę. Przy sporządzaniu kierował się... smrodem

fot. A. Fajczyk

Jak nauczyć mieszkańców segregacji odpadów komunalnych? Co zrobić, aby śmieci nie były wyrzucane do rowów? Nad tym zastanawiali się boreccy radni podczas ostatniej sesji, 6 października. Niektórzy samorządowcy nie wierzą, że wszyscy przedstawiciele gminnej społeczności segregują śmieci tak, jak wcześniej zadeklarowali. Wiedzą, że są tacy mieszkańcy, którzy po prostu śmieci palą w domowych kotłowniach.

Burmistrz Marek Rożek sporządził nawet tajną listę właścicieli posesji, kierując się... smrodem dymu z kominów.

- W urzędzie organizujemy akcję, mamy przygotowaną ulotkę, jak segregować odpady. Ale oprócz tego, spacerując wieczorami po mieście, sporządziłem listę z numerami domów, gdzie nie odbywa się segregacja. W najbliższym czasie właściciele tych posesji będą mieli ostrzegawczą kartkę za drzwiami włożoną. Mam nadzieję, że zlokalizowałem wszystkich. To są 2 lub 3 domostwa na jednej ulicy. Ale smród z kominów jest odpowiedni - poinformował borecki włodarz. Zwrócił się też do radnych o pomoc w uzupełnieniu otwartej listy. - Być może ktoś ma inne propozycje - mówił Marek Rożek.

Przewodniczący rady Andrzej Kubiak zauważył, że w Zalesiu też nie wszyscy mieszkańcy segregują śmieci tylko wrzucają do pieca. - Do Zalesia jeszcze nie dotarłem - odpowiedział ostrzegawczo burmistrz Borku.

Co jeszcze wymyślili boreccy radni, aby nauczyć mieszkańców segregacji odpadów? Czy w Borku będą podwyżki stawek za śmieci?
Czytaj w najbliższym numerze „Życia Gostynia”

 

0
0
oceń tekst 0 głosów 0%